Prawo - Opłaty półkowe nielegalne

Prawo - Opłaty półkowe nielegalne

Utrapienie wielu przedsiębiorców współpracujących z wielkimi sieciami handlowymi. Co pewien czas sprawa wraca i po pewnym czasie usypia. A proceder nadużywania swojej pozycji przetargowej trwa w najlepsze. 

Słowa kluczowe: Prawo

Jeśli ktoś jest dużym dostawcą, to łatwiej mu zawrzeć umowę z siecią handlową, nie ponosząc z tego tytułu dodatkowych opłat. Jeżeli nie, to koszty zaistnienia w sieci handlowej ze swoimi produktami rosną.

 

Pobieranie dodatkowych opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży innych niż marża handlowa jest nielegalne. Nawet wtedy, Gdy nazywa się to bonusem, opustem, rabatem czy premią. A takie zapisy pojawiają się w umowach między dostawcami a handlowcami. Takie zapisy są nielegalne, a jeśli się pojawią i zostaną wymuszone, to stanowią dostateczną podstawę do wystąpienia przez dostawcę z roszczeniami. Zajął się sprawą Sąd Najwyższy i w uchwale (III CZP 58/09) uznał, że zwrot takich wymuszonych opłat jest możliwy. Każdy dostawca ma więc prawo wystąpić przeciwko handlowcowi żądającemu dodatkowych opłat. Tylko czy zawsze to się opłaca? Na ogół taki spór, zazwyczaj wygrany, doprowadzić musi do zerwania współpracy i to może się nie opłacać. Nie oznacza to oczywiście, że namawiam do uległości, ale zapewne decyzja o wszczęciu sporu powinna być poprzedzona analizą ekonomiczną. W umowach z dostawcami nie ma zapisanych gwarancji zakupów produkowanych przez nich towarów w czasie obowiązywania umowy. Opłaty od danego dostawcy z roku na rok, a czasem z miesiąca na miesiąc, stają się coraz wyższe, natomiast obroty spadają. Interes przestaje się opłacać. I nie wchodzą tu w grę żadne negocjacje handlowe w celu zmiany dotychczasowych postanowień. Często jest tak, że dostawca poddaje się presji, a dopiero kiedy już nie może spełniać wymagań sieci handlowej, kieruje sprawę do sądu. Nim jednak skieruje się sprawę do sądu, lepiej wezwać do ugody partnera w handlu. Przerywa się wówczas trzyletni okres przedawnienia roszczeń i jest czas na rzetelne przygotowanie pozwu. Dostawca do sieci musi udowodnić, że był zmuszony do wniesienia kwoty za prawo wejścia do tego sklepu i że są to kwoty nazywane opłatami marketingowymi i promocyjnymi. Od pewnego czasu sądy uznają jednak, że z chwilą wejścia towaru do sklepu towar ten staje się własnością sieci handlowej i wszelkie podejmowane działania promocyjne leżą wyłącznie w interesie sprzedającego, a nie dostawiającego. Pobieranie więc opłat od dostawcy w postaci procentu nie może być traktowane jako świadczenie usługi na rzecz dostawcy. Potwierdza się jeszcze raz stara prawda, że najkorzystniej jest dogadać się między stronami, bo to zazwyczaj gwarantuje zapewnienie korzyści obu stronom. (jr)


data dodania: 28.03.2011
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Nowe żółte Frugo Nowe żółte Frugo

W tym tygodniu w sklepach pojawi się żółte papajowe Frugo

>>
Nowe fixy Knorr Nowe fixy Knorr

Nowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ

>>
Energetyczna edukacja Haribo Energetyczna edukacja Haribo

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię

>>

Komentarze

Czy interpretacja jakiej kolwiek ustawy jest prawomocna

z mocy interpretacji ,czy musi być dana interpretacja potwierdzona przez Sąd

Dodaj nowy komentarz